Opinie użytkowników
Budzenie się bez bólu i możliwość swobodnego korzystania z rąk, szyi, głowy i kręgosłupa — to prawdziwy luksus.
Cześć, tu Yanis, instruktor przygotowania fizycznego, szkolenia wojskowego i sportu. Dzisiaj porozmawiamy o śnie.
Jaką rolę odgrywa dla Ciebie sen?
Rola snu jest kluczowa. Powiedziałbym, że stanowi siedemdziesiąt procent sukcesu. Po kilku latach doświadczeń zrozumiałem, że sen nie musi być bardzo długi — najważniejsze jest to, by był naprawdę jakościowy.
Opowiedz nam o swojej wizycie w pracowni.
To było wspaniałe doświadczenie. Bardzo rozwijające i pozwalające zobaczyć autentyczność produktu. Od warsztatu do warsztatu, krok po kroku, pokazano mi, jak powstaje poduszka i z jaką precyzją wykonywany jest każdy ruch. Jeden etap służy do tworzenia struktury poduszki, inny do szycia. Każdy krok jest niezwykle dokładny. To właśnie ta poduszka pomaga nam skorygować sen i obalić pewne błędne przekonania.
Opowiedz nam o swojej pierwszej nocy z Sleepit.
Pierwsza noc minęła naprawdę dobrze, ale jednocześnie była dość otrzeźwiająca w porównaniu z tym, co wcześniej sobie wyobrażałem. Odłożyłem na bok swoją wygodną, kwadratową poduszkę i przeszedłem z drugiej ligi do pierwszej, a może nawet z pierwszej ligi do Ligi Mistrzów. Dziś nie potrafię się już bez niej obejść.
A teraz, jak wyglądają Twoje noce z Sleepit?
Sama świadomość, że dziś w nocy dobrze się wyśpię, nawet jeśli wrócę późno do domu, daje mi spokój. Może nie chodzi o liczbę godzin, ale o jakość snu — a to jest najważniejsze. Z tą poduszką wiem, że będę spał dobrze. Psychicznie daje to poczucie bezpieczeństwa i przekłada się także na sportową wydajność.
Czy naprawdę widać różnicę przed i po?
Jeśli choć raz źle śpimy, powinniśmy od razu zadać sobie pytanie dlaczego, skorygować postawę i wsłuchać się w swoje ciało. Czasem trzeba po prostu zmienić poduszkę. Dobry sen pozwala budować kapitał zdrowia, wpływa na nasz stan psychiczny i pomaga myśleć bardziej pozytywnie. Kiedy śpimy regenerująco, przekłada się to na wiele innych korzyści dla ciała i organizmu. Dlatego naprawdę warto spróbować.
Wprowadzenie:
Niedobór snu to coś, czego nie życzyłabym nikomu — nawet najgorszemu wrogowi. A jednak to rzeczywistość, której sama obecnie doświadczam.
Przedstawienie:
Cześć, jestem Joya i dziś porozmawiamy o śnie.
Jakim jesteś śpiochem?
Mamy małe dzieci, więc noce są krótkie i człowiek zapomina, czym jest naprawdę dobry sen. Ze względu na problemy z odcinkiem szyjnym musiałam co miesiąc chodzić do chiropraktyka, dlatego było dla mnie ważne, by jak najlepiej wykorzystać ten sen, który mam — dzięki dobremu materacowi i odpowiednim poduszkom.
Opowiedz nam o swojej wizycie w pracowni.
Możliwość odwiedzenia pracowni we Włoszech była niesamowita, bo mogliśmy zobaczyć ludzi, którzy od ponad dwudziestu lat pracują własnymi rękami w bardzo rodzinnym środowisku, z prawdziwą pasją do swojej pracy. Obserwowanie, jak powstają poduszki — od płynnej masy i maszyn, przez piankę, aż po małe otwory wykonywane krok po kroku — było fascynujące. Nie zdradzę jednak wszystkich sekretów.
Jak wyglądała Twoja pierwsza noc z Sleepit?
Szczerze mówiąc, pierwszej nocy nie czułam się komfortowo. Dlaczego? Bo moje ciało było przyzwyczajone do spania w złej pozycji. Po 33 latach trudno zmienić swoje nawyki snu z dnia na dzień. Potrzebowałam około tygodnia, żeby przyzwyczaić się do poduszki i poczuć się na niej naprawdę dobrze. Warto pamiętać, że często obiecuje się nam cuda, ale organizm potrzebuje trochę czasu na adaptację — i to jest całkowicie normalne, gdy próbujemy przyzwyczaić ciało do czegoś nowego.
Jak wyglądają Twoje noce teraz?
Teraz moje noce są o wiele spokojniejsze, a rano czuję się zdecydowanie bardziej wypoczęta. Nie budzę się już z bólem ani z bólem głowy. Nawet jeśli śpię krótko, ten sen jest naprawdę regenerujący. Polecam tę poduszkę całej rodzinie i znajomym. Część moich przyjaciół już ją kupiła.
Poduszka w dwóch słowach?
Komfort. Szczęście. Możesz sobie wyobrazić szukanie wygodnej pozycji przez poprawianie poduszki w każdą stronę, ale ze Sleepit odnajdujesz komfort nawet w tym chaosie.
